Poniedziałek, wolny dzień, wstaje rano i ide... i tak, bateria od jednego aparatu padła zanim doszedłem, buty niewygodne przemokły, padał jakiś śnieg z deszczem, a po drodze spotkałem tylko tłustego kota, zad sarny i karmik, a wszystko to psu w dupe. Przynajmniej w lesie znalazłem to czego szukałem: ciszę, spokój i zapach ... ale i tak się ośmieszyłem
Name:

Komentarze:

18.02.2010, 10:53 / 83.25.35.206
pat
kocur

17.02.2010, 10:06 / 83.25.26.147
my name is
wypasiony ten kotek;)

16.02.2010, 15:12 / 24.114.226.82
melancolie
jest pieknie
gdy w butach mokro inaczej widzi sie swiat

16.02.2010, 13:21 / 83.13.175.106
tenk
ukryłem faktury w lesie... nie znajdą franz... a Olo właśnie wiesz co robi z Twoją kobietą!

16.02.2010, 11:26 / 83.11.109.194
franz
Stopczyk kurwa...całą noc sam akta paliłem co wy odpierdalacie?? gdzie Olo? komisje mi skurwysyny przysłali...budowlaną...faktur chcą i nawołują "staszek" a ja mówię

-czego się kurwa drzesz?;]

fotolog.pl :: forum :: wróć